Przemysł przyszłości nie czeka. KRISHOME i KRISPOL pokazały go w praktyce

Fabryka przyszłości nie zaczyna się od nowej maszyny. Zaczyna się od decyzji, danych, dobrze zaprojektowanych procesów i ludzi, którzy wiedzą, po co zmiana jest potrzebna. Właśnie wokół tego toczyła się tegoroczna Konferencja Maszynowa, którą KRISHOME i KRISPOL współtworzyły nie tylko jako partnerzy wydarzenia, ale przede wszystkim jako firmy dzielące się własnym doświadczeniem technologicznej transformacji.

8 i 9 października eksperci odpowiedzialni za rozwój, modernizację i zarządzanie zakładami produkcyjnymi spotkali się podczas Konferencji Maszynowej organizowanej przez Forum Media Polska. Pierwszy dzień w Hampton by Hilton w Swarzędzu był przestrzenią do rozmowy o tym, co dziś najmocniej zmienia przemysł. Drugiego dnia uczestnicy mogli zobaczyć, jak część tych zmian wygląda już w praktyce. I właśnie to połączenie było najmocniejszą stroną wydarzenia.

Bo o Digital Twin, Lean Management, automatyzacji, danych czy cyfrowym utrzymaniu ruchu można mówić godzinami. Znacznie ciekawiej jest pokazać, co konkretnie zmieniają w codziennym funkcjonowaniu firmy.

Od cyfrowego bliźniaka do człowieka

Transformacja przemysłu ma wiele warstw, ale żadna z nich nie działa w oderwaniu od pozostałych. Jedna zaczyna się od procesów i efektywności. O tym mówił Mariusz Polus, Dyrektor Produkcji KRISPOL, pokazując, jak uporządkować produkcję.

Naturalnym dopełnieniem tego podejścia jest Lean Management. Przecież nowoczesna produkcja nie polega wyłącznie na dokładaniu kolejnych technologii. Czasem największą zmianę przynosi uproszczenie procesu, eliminacja zbędnego ruchu albo lepsze wykorzystanie kompetencji, które już są w organizacji.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, którego nie da się pominąć w żadnej rozmowie o automatyzacji: co w tej zmianie dzieje się z człowiekiem?

Technologia może zwiększać wydajność, ale nie powinna być budowana w opozycji do ludzi. Jej rolą jest zdejmowanie z zespołu powtarzalnych czynności, skracanie czasu reakcji i tworzenie przestrzeni tam, gdzie doświadczenie pracowników wnosi największą wartość.

Ale fabrykę projektuje się nie tylko pod dzisiejszy sposób pracy.

Trzeba też odpowiedzieć sobie na pytanie, jak przygotować ją na produkty i potrzeby, których jeszcze dziś nie znamy. Ten wymiar transformacji pokazywał Piotr Maciejewski, Kierownik Działu R&D KRISPOL, mówiąc o „Ewolucji i Przyszłości”.

Synergia człowieka i technologii

Jednak nawet najlepiej zaprojektowana transformacja może utknąć, jeśli nie pójdą za nią ludzie. Ten właśnie wymiar pokazała Patrycja Haremska, Kierowniczka Działu Marketingu Eksportowego KRISPOL, skupiając się na „Człowieku i Marce”. Bo technologiczna zmiana nie odbywa się wyłącznie na hali, w systemach czy w dokumentacji projektowej. Dokonuje się także w sposobie myślenia pracowników.

Automatyzacja może budzić ciekawość, ale może również rodzić obawy. Dlatego komunikacja wewnętrzna, angażowanie pracowników i jasne pokazanie sensu transformacji stają się równie ważne jak sama technologia.

W tym miejscu technologia spotyka się z marką pracodawcy. Bo technologiczny lider to nie tylko firma wyposażona w nowoczesne maszyny. To również organizacja, która potrafi przeprowadzić ludzi przez zmianę i sprawić, że widzą w niej szansę na rozwój, a nie zagrożenie.

Gdy smartfon staje się narzędziem utrzymania ruchu

Podobną transformację – tylko oglądaną z bardzo konkretnej, codziennej perspektywy – pokazał Marek Turczyn, Lider ds. Utrzymania Ruchu w KRISHOME. W jego wystąpieniu wielkie hasło „cyfryzacja” dostało bardzo praktyczny wymiar.

Jeszcze niedawno technik utrzymania ruchu pracował z papierową checklistą, dokumentacją w segregatorze i informacjami rozproszonymi w kilku miejscach. Dziś centrum jego pracy może mieścić się… w kieszeni.

Smartfon, cyfrowe checklisty, tagi NFC, kody QR i szybki dostęp do historii maszyny zmieniają sposób reagowania na awarie i wykonywania codziennych zadań. Informacja przestaje krążyć pomiędzy ludźmi i systemami, a zaczyna być dostępna dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. Do tego dochodzą automatyczne zgłoszenia, harmonogramowanie pracy, dashboardy, analiza KPI oraz integracja systemów utrzymania ruchu z ERP, automatyką i produkcją. I nagle utrzymanie ruchu przestaje być wyłącznie obszarem reagującym na awarie. Zaczyna dostarczać wiedzy potrzebnej do zarządzania całym zakładem.

To właśnie na takim fundamencie można budować kolejny etap cyfrowej transformacji – Predictive Maintenance i wykorzystanie sztucznej inteligencji do przewidywania zdarzeń, zanim staną się problemem.

Gdy technologia wychodzi z prezentacji

To, o czym rozmawiano podczas części konferencyjnej, nabrało jeszcze większego znaczenia wtedy, gdy można było zobaczyć jego praktyczny wymiar.

W KRISHOME w Psarach Małych uczestnicy spotkali się w nowej przestrzeni Akademii Eksperta. Tutaj technologia została pokazana już nie od strony procesu produkcyjnego, ale od strony efektu, który finalnie trafia do klienta. Marcin Garbaciak, Manager ds. Szkoleń w KRISHOME, wprowadził gości w świat współczesnej stolarki i rozwiązań, które stoją za jej rozwojem. W Akademii Eksperta i showroomie można było zobaczyć z bliska najnowsze rozwiązania, elementy nowoczesnych okien i detale konstrukcyjne wpływające na parametry, funkcjonalność i komfort użytkowania.

I właśnie tutaj wcześniejsze rozmowy o danych, technologii, jakości i rozwoju produktu znalazły bardzo konkretne dopełnienie. Bo za każdym gotowym rozwiązaniem stoją wcześniej dziesiątki decyzji: projektowych, technologicznych, produkcyjnych i jakościowych. To, co podczas konferencji pojawiało się jako proces, dane czy rozwój technologii, tutaj można było zobaczyć już w finalnej formie.

„Jako partner Konferencji Maszynowej mogliśmy podzielić się doświadczeniami z cyfrowego utrzymania ruchu i pokazać, jak wykorzystywane przez nas rozwiązania sprawdzają się w praktyce. Uczestnicy mogli również zobaczyć produkty KRISHOME w nowo otwartym showroomie. Takie spotkania są dla nas ważne nie tylko jako okazja do zaprezentowania firmy i oferty, lecz przede wszystkim jako przestrzeń do wymiany doświadczeń, co jest dla nas niezwykle cenne” – mówi Hanna Bagrowska, Kierownik Działu Marketingu KRISHOME.

Po wizycie w KRISHOME uczestnicy mogli wejść bezpośrednio w środowisko produkcyjne. Tym razem już w fabryce KRISPOL we Wrześni.

Fabryka bez filtra

Pokazać zakład osobom, które zawodowo zajmują się produkcją, automatyzacją i utrzymaniem ruchu, to coś zupełnie innego niż standardowe zwiedzanie fabryki. Tutaj trudno zatrzymać się na ogólnym wrażeniu.

Eksperci patrzą na organizację stanowisk, przepływ materiałów, automatyzację, logistykę, bezpieczeństwo, standardy pracy i rozwiązania, które dla osoby spoza branży mogłyby pozostać niezauważone. Dlatego otwarcie zakładu KRISPOL było czymś więcej niż elementem programu. Było konfrontacją wcześniejszych rozmów z rzeczywistością. To, co w części eksperckiej pojawiało się w kontekście planowania produkcji, Lean, danych czy automatyzacji, można było zobaczyć w działającym środowisku produkcyjnym.

„Gościć na halach dyrektorów produkcji i inżynierów z innych gałęzi przemysłu to dla fabryki najtrudniejszy, ale i najbardziej obiektywny sprawdzian. Organizacja Kongresu Maszynowego w KRISPOL i KRISHOME pokazała, że nasza automatyzacja, organizacja pracy i standardy stawiają nas w jednym rzędzie z markami o globalnej skali. W eksporcie to właśnie bezkompromisowa jakość procesów produkcyjnych buduje naszą przewagę konkurencyjną” – podkreśla Patrycja Haremska.

I być może właśnie w tym najlepiej zawiera się sens całego wydarzenia. Nowoczesny przemysł nie jest jedną technologią. Nie jest planowaniem produkcji. Nie jest Leanem, sztuczną inteligencją ani automatyzacją. Jest umiejętnością połączenia ich wszystkich w jeden dobrze działający organizm.

Technologia musi wspierać proces. Proces musi prowadzić do coraz lepszego produktu. Dane muszą pomagać podejmować decyzje. A ludzie muszą wiedzieć, dokąd organizacja zmierza i dlaczego.

Konferencja Maszynowa pozwoliła zobaczyć tę drogę z wielu stron – od strategii i technologii, przez ludzi i produkt, aż po działającą fabrykę. I właśnie wtedy hasło „przemysł przyszłości” przestaje brzmieć jak zapowiedź. Bo ta przyszłość dzieje się już dziś.